Odzyskane suzuki, podejrzany usłyszał trzy zarzuty - Aktualności - KPP w Pruszkowie

Aktualności

Odzyskane suzuki, podejrzany usłyszał trzy zarzuty

Data publikacji 05.02.2021

W kilka godzin po kradzieży suzuki, policjanci odzyskali samochód i zatrzymali cztery osoby. Zarzuty usłyszał 27-latek, który był poszukiwany. Mężczyzna zgodnie z decyzją sądu trafił na cztery miesiące do aresztu. Za kradzież z włamaniem grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

W nocy z 31 stycznia na 1 lutego, w Raszynie doszło do kradzieży pojazdu m-ki suzuki. Zaraz po przyjęciu zawiadomnienia o przestępstwie, ustalono, że poszukiwany pojazd może znajdować się w Dawidach. Policjanci z wydziału kryminalnego udali się do wskazanej miejscowości, gdzie w polach ujawnili poszukiwany samochód, a w nim cztery nietrzeźwe osoby.

Z ustaleń policjantów wynika, że 27-letni mężczyzna, dokonał kradzieży kluczyków z garażu, po czym włamał się do pojazdu i odjechał. Razem z trójką znajomych pojechał do Dawid, gdzie w kradzionym samochodzie spożywali alkohol.

27-latek wraz z trzema osobami w wieku 50, 41 i 31 lat zostali zatrzymani. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że cała czwórka była pijana. Mieli od 1,5 do 3,4 promila alkoholu w organizmie. Wszyscy zostali osadzeni w policyjnym areszcie.

Podczas sprawdzenia w policyjnych systemach okazało się, że 27-latek był poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Pruszkowie celem odbycia kary 4 miesięcy pozbawienia wolności.

Odzyskany samochód wartości 60 000 zł, po czynnościach został zwrócony właścicielom.

Policjanci z Raszyna, po zebraniu materiału dowodowego przedstawili 27-latkowi trzy zarzuty: kradzieży z włamaniem i kradzieży w warunkach recydywy oraz zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości i złamanie bezterminowego zakazu prowadzenia pojazdów. Pozostali zatrzymani zostali przesłuchani w trybie art. 183 kpk i po czynnościach zwolnieni.

Podejrzany, po czynnościach procesowych, zgodnie z decyzją sądu, trafił do jednostki penitencjarnej.

Za kradzież z włamaniem kodeks karny przewiduje karę do 10 lat pozbawienia wolności.

 

kom. Karolina Kańka/is